Z zasady w odniesieniu do państw w językach rosyjskim, ukraińskim i polskim używamy przyimka „w” (w Polsce, Rosji, Ukrainie). Wszelkie wyjątki od tej zasady powstały w związku z historią danego obszaru albo na zasadzie analogii. Tak też było z Ukrainą, która była przez wiele lat obszarem zależnym. Jeśli chcemy symbolicznie wyrazić wsparcie, powinnismy stawiać świadome użycie języka nad wolno aktualizujące się zasady słownikowe.

Używanie przyimka „w” przed nazwą Ukraina jest symbolicznie ważną kwestią nie tylko w języku polskim. W języku rosyjskim od lat jest to kwestia sporna. „на Украине” jest normatywnie „poprawną”, „słownikową” wersją rosyjską, jednak świadome różnicy osoby mówiące po rosyjsku, w tym rosyjskojęzyczni Ukraińcy, preferują wersję „в Украине”. W czwartkowym przemówieniu Putin konsekwentnie używał określenia „на Украине”, z kolei Zełenski mówił „в Украине”. Na slajdzie fragmenty przemówień dla zarysowania różnicy. To symboliczny gest, jeden przyimek, jednak w kontekście wydarzeń w Ukrainie znaczył bardzo wiele.

(The) Ukraine

W języku angielskim też nastąpiła zmiana Od czasu uzyskania niepodległości w 1991 roku, pojawiły się głosy ze strony Ukrainy, by zrezygnować z pisania rodzajnika przed nazwą państwa „the Ukraine”, a w zamian nazywać ich kraj po prostu „Ukraine”, by również w ten sposób odłączyć się od skojarzeń z obszarem podległym. Prasa anglojęzyczna od lat stosuje więc w użyciu i wytycznych zapis „Ukraine” bez rodzajnika.

Kyiv

Obecnie anglojęzyczne media sprawnie dostosowują się na bieżąco do potrzeb wynikających z sytuacji jeśli chodzi o nazwę miast w Ukrainie: zamiast rosyjskich wersji stosują coraz powszechniej ukraińską transliterację. Ukraińcy nazywają swoją stolicę Київ, ang. transliteracja „Kyiv”. Wersja rosyjska to Киев, transliteracja ang. „Kiev”. Obecnie ta druga nazwa kojarzy się z rusyfikacją Ukrainy, dlatego w ostatnich latach coraz więcej publikacji, rządów, lotnisk i słowników geograficznych zmienia pisownię na wariant ukraiński „Kyiv”.

W The Guardian pojawił się artykuł, w którym cytowana jest wypowiedź Andrii Smytsniuka, nauczyciela języka ukraińskiego na Uniwersytecie Cambridge:

Kiedy poznaję kogoś nowego, lubię wymawiać jego nazwisko tak, jak on chce, żeby wymawiano je w jego języku. Z tego powodu uważam za słuszne mówienie 'Kyiv’, bo to tak blisko ukraińskiej wersji, jak to tylko możliwe. Wielu Ukraińców postrzega to jako oznakę szacunku dla ich języka i tożsamości.

cytat za: The Guardian

Zmiana języka nie jest niczym złym. Słowniki wolno się aktualizują. Sytuacja na świecie, jak sami widzimy, zmienia się szybko. Język powinien za tym nadążać. Żeby tak było, musimy go używać i to my wybieramy, co jest dla nas ważne: okazanie wsparcia, swobodne wyrażanie swoich myśli czy zapis ze słownika sprzed paru lat. Zmiana w słowniku przychodzi z użycia (a przynajmniej powinno tak być, mamy nadzieję, że w przypadku polskiego będzie tak też w tej sytuacji).