Samogłoski „ą” i „ę” we współczesnym języku polskim mają trzy główne kontekstowo zależne realizacje:
– przed dźwiękami szczelinowymi (f, w, s, z, sz, ż) i na końcu słów są realizowane jako dyftongi* [ow̃] albo [ɛw̃], składające się z ustnego nagłosu i nosowego wygłosu (chociaż „ę” ma tendencję do tracenia nosowości na końcu wyrazów),
– przed spółgłoskami zwartymi (p, b, t, d, k, g) i zwarto-szczelinowymi (cz, dż, ć, dź) są one realizowane jako sekwencja ustnej samogłoski i nosowego segmentu asymilującego miejsce artykulacji z kolejnym dźwiękiem,
– przed sonorontami (l, ł) realizowane są jako [ɔ] albo [ɛ].

Przyjmuje się, że we współczesnym polskim nie pojawiają się jednosegmentowe samogłoski nosowe (sposób ich artykulacji jest przedstawiony na drugim kafelku; można je usłyszeć np. w języku francuskim)**. Niektórzy badacze dopuszczają częściową nazalizację samogłosek w towarzystwie nosowych spółgłosek, jest to jednak indywidualna cecha fonostylistyczna, nie reguła.

Zmiana sekwencji samogłoski i dźwięku nosowego przed głoską szczelinową [np. -ɛn + s] w dyftong [ɛw̃] ma bardzo często miejsce również tam, gdzie zapis tych dźwięków jest oddzielny, tzn. w takich słowach jak:

  • sENS [sɛw̃s]
  • kONFederacja [-ɔw̃f]
  • czy w zbitce z innymi samogłoskami: INSytut [iw̃s-].

W związku z tym, że użytkownicy polskiego nie zdają sobie sprawy z tego procesu, nieświadomie przenoszą go na wymowę słów w innych językach, np. mówiąc po angielsku. W rezultacie wymawiają słowo “dance” [dɛw̃s].

Kolejną interesującą kwestią jest wpływ tej nieprzystawalności zapisu do wymowy na ortografię. Na pewno spotkaliście się w internecie z „wzioł”, „bende” – a może sami tak pisaliście będąc dziećmi. Mam nadzieję, że po zapoznaniu się z rzeczywistością artykulacyjną „nosówek” w polskim będziecie bardziej wyrozumiali dla interlokutorów Takie wariacje nie biorą się znikąd – polska ortografia nie jest zbyt przyjazna dla użytkownika. Może się to kiedyś zmieni, może nie (jeśli chodzi o zmianę zapisu „ę” na końcu wyrazów, wydaje mi się, jesteśmy już na dobrej drodze) – póki co, pozostaje nam akceptować sposób ekspresji innych, a dzieciom w szkole bardzo mocno współczuć.

Źródła

[1] Laskowski, R. (1975). Studia nad morfonologią współczesnego języka polskiego. Zakład Narodowy im. Ossolińskich.

[2] Gussmann, E. (2007). The phonology of Polish. Oxford University Press.

[3] Bethin, Christina Y. (1988). Polish nasal vowels. International Journal of Slavic Linguistics and Poetics 38. 33–71.Google Scholar

[4] mordki na obrazku z http://french.mimicmethod.com/nasal-vowels.html

Przypisy

* kwestia nazywania tych dwóch segmentów jest wciąż kwestią dyskusyjną, ale na potrzebę posta posłużę się propozycją cytowanych przeze mnie poniżej badaczek i badaczy.

** Artykuł polemizujący na ten temat: Zaleska, J., & Nevins, A. (2015). Transformational language games and the representation of Polish nasal vowels. Idąc jednak za reprezentacją proponowaną przed wcześniej wymienionych badaczy i konkluzjami z artykułu Krämer, M., & Zec, D. (2020)., decydujemy się na przedstawianie ę ą jako dwuznaków.

** Dodatkowo, badania artykulacyjne potwierdziły, że wymawiana nosowa głoska składa się z (co najmniej) dwóch segmentów: Lorenc, Anita, and Daniel Król. Rozkład pola akustycznego w procesie artykulacji polskiej samogłoski nosowej (ɔ). Dom Wydawniczy ELIPSA, 2016.