Słyszał_ś kiedyś o inkluzywnych i ekskluzywnych zaimkach osobowych w języki austronezyjskich?

W języku polskim, jeśli ktoś nas spyta „Jakie masz plany na wieczór?”, a my odpowiemy „Idziemy do kina” – to może być niejednoznaczne, czy mamy na myśli „No jak to, nie pamiętasz, mieliśmy dziś iść razem do kina?” lub „Nie mogę z Tobą wyjść, bo już umówił*m się z kimś innym”.

Niektóre języki lepiej radzą sobie z taką wieloznacznością dzięki inkluzywnym i ekskluzywnym zaimkom osobowym. Żeby lepiej zrozumieć o co chodzi, może to wyglądać mniej więcej tak:

inkluzywna pierwsza osoba liczby mnogiej oznacza „ty, ja i ewentualnie inni” (my z tobą)

ekskluzywna pierwsza osoba liczby mnogiej, która oznacza „ja i inni, ale nie ty” (my bez ciebie)

W różnych językach obu Ameryk, Afryki, Azji czy Oceanii takie konstrukcje mogą występować pod różną formą i ciężko byłoby omówić to w jednym poście, dlatego posłużymy się przykładem wspomnianego ostatnio Māori.

W maoryskim wyróżnia się jeszcze jedną ciekawą rzecz, mianowicie funkcjonuje tam liczba pojedyncza, podwójna i mnoga. Dla 1. os. mamy więc takie opcje jak na przykład:
– au (ja),
– māua (my dwaj / dwie, ekskluzywne – czyli ja i ktoś, ale nie ty),
– tāua (my dwaj / dwie, inkluzywne – czyli ja i ty)
– mātou (my bez ciebie),
– tātou (my z tobą).

Stwarza to też więcej możliwości jasnego postawienia sprawy. Na przykład, jeśli chcemy podkreślić, że coś dotyczy tylko dwóch osób (mnie + kogoś), ale nie osoby, do której mówię, możemy użyć zaimka “māua”:

I homai te koroua i te moni ki a māua.
Ten starszy człowiek dał nam dwóm (mnie i jeszcze jednej osobie, ale nie Tobie) pieniądze.

Możemy też przy pomocy zaimka inkluzywnego jasno stawiać sytuację jeśli chodzi o nasze plany, unikając zbędnych nieporozumień:

I haere mātou ki te whare pikitia.
My (we trzy lub więcej osób) poszliśmy do kina (ale bez Ciebie).


Autorka: Maria Bolek