Często słyszymy, że coś jest niepoprawne albo trzeba jakoś mówić, bo tak jest w słowniku. Ale czy zastanawiało was kiedyś jak pewne wyrażenia mogą być odbierane przez inne osoby, których te słowa akurat dotyczą?

Dlaczego warto mówić „w Ukrainie”: gramatyka

W odniesieniu do państw w językach rosyjskim, ukraińskim i polskim używamy przyimka „w” (w Polsce, Rosji, Ukrainie) oraz do (Polski, Niemiec…). Natomiast przyimek „na” sugeruje bycie wyspą (na Malediwach) lub częścią jakiegoś obszaru (na Mazurach w Polsce, na Kazimierzu w Krakowie, chociaż Kazimierz był kiedyś osobnym miastem). Mimo, że Litwa, Łotwa, Białoruś, Ukraina i Słowacja są już niezależnymi państwami, nadal się mówi „na”. Po uzyskaniu niepodległości przez te kraje, pojawiły się głosy, żeby dopasować do tego praktykę językową.

Jak to wygląda w Ukrainie?

Po uzyskaniu niepodległości w 1991 roku Ukraina chciała to usankcjonować również przez zmianę sposobu mówienia na taki, który odpowiadałby niepodległemu krajowi.

Po ukraińsku mówi się więc „в Україні” (w Ukrainie). Odpowiednio do tego rosyjskojęzyczni Ukraińcy używają w swoim języku „в Украине” zamiast „на Украине”. Zostało to również przyjęte w dyplomacji między Ukrainą a Rosją. Wzrost popularności tej formy w języku rosyjskim odnotowuje się też poza Ukrainą.

Polityczność języka

W tym wpisie przyglądamy się w szczególności Ukrainie, gdyż uważanie na słowa może mieć tu większe znaczenie np. ze względu na podobieństwo naszych języków, oraz konflikt również w tym temacie między Rosją a Ukrainą: Ukraina wystąpiła nawet do rosyjskiej rady językowej o uznanie в Украине (w Ukrainie) zamiast на Украине (na Ukrainie), jednak językoznawcy w Rosji często podchodzą do tego wymijająco lub idą za argumentami Putina (że taka tradycja, że Ukraina to historyczna część Rosji itd.). Również z polskiej rady słyszymy uzasadnianie tradycją – jednak w XIX wieku mówiło się też „w Ukrainie” (!).

Tradycja językowa?

Część rosyjskich językoznawców wspiera putinowską wersję odwołując się do tradycji. Jednak już w XIX wieku u pisarzy języka rosyjskiego (Gogol, Tołstoj, Czechow) znajdujemy wersję „в Украине”. Po polsku Juliusz Słowacki, pisał w Beniowskim, że „cztery świeciły słońca w Ukrainie”

W języku polskim formy, które są podawane za te „tradycyjne”, ustandaryzowały się i przyjęły się tak naprawdę dopiero w XIX wieku! (również w przypadku użycia słowa „Litwa”). Czym w takim razie jest tradycja? Czy jest czymś więcej niż narracją historyczną budowaną pod konkretny zamysł?

Większość Polaków (chociaż powoli się to zmienia) jest bezrefleksyjnie przyzwyczajona do mówienia „na Ukrainę” oraz „na Ukrainie”. Osoby z Ukrainy mogą być wyrozumiałe dla kogoś mówiącego tak po polsku, chociaż niestety zdarzają się w Polsce osoby (nawet poloniści), które usilnie i w niemiły sposób podkreślają też w obecności Ukraińców „słuszność” mówienia jedynie „na”. Zachęcamy więc do życzliwości i szacunku wobec innych osób i ich tożsamości.