Gdy w 2021 roku na naszym koncie pojawił się wpis propagujący konstrukcję „w Ukrainie”, pojawiało się mnóstwo komentarzy, że to niepoprawna forma. Nasze argumenty przedstawiały głos samych osób z Ukrainy (w tym osób aktywistycznych), jednak wiele komentujących powoływało się na brak opinii RJP oraz stare słowniki poprawnej polszczyzny.

Dopiero w lipcu tego roku RJP wydała oświadczenie, w którym zachęca do szerokiego stosowania składni “w Ukrainie, do Ukrainy”… Dlaczego potrzeba aż kilku miesięcy wojny, żeby nastąpiła aktualizacja normy językowej?

Dane ilościowe?

W swojej opinii RJP pisze:

„W połowie marca 2022 na Ukrainie było tylko trzy razy częstsze niż w Ukrainie.”

Jaki może być tego powód? Być może to właśnie dawne orzecznictwa normatywne, które wybrzmiewały w dyskusjach na temat „w/na” jako kluczowe argumenty: w słowniku jest inaczej; RJP się nie wypowiedziała. Podawanie takich „danych korpusowych” jasnego, klarownego komunikatu, że mogą być naznaczone wcześniejszą normą językową, to co najmniej dziwny zabieg retoryczny lub po prostu zwykły błąd metodologiczny („co mogło wpłynąć na wynik?”). Wiele gazet i książek wciąż stosowała się do dawnych wytycznych, niektóre zmieniały użycie z „na” do „w” wraz z rozwojem sytuacji w Ukrainie.

W Ukrainie, do Ukrainy – po ukraińsku?

Na koniec swojej rozległej argumentacji RJP podaje:

„Poza tym wciąż słyszymy на Україні, od wielu uchodźców wojennych, można znaleźć takie konteksty w ukraińskich gazetach i na portalach, choć w tekstach oficjalnych zdecydowanie przeważa в. Zmiany w języku zachodzą powoli, nie tylko w polszczyźnie.”

Zdaje się, że do opinii wkradł się błąd. W ukraińskim przyimek „в” jest używany z nazwami państw, w tym w stosunku do samej Ukrainy. Forma „в” oficjalnie funkcjonuje już od odzyskania niepodległości w 1991, co dodatkowo wzmocniło się po 2014. Taka forma to wieloletnia norma, a nie nowość czy powolna zmiana. Inaczej jest w języku rosyjskim, gdzie „в” oraz „нa” są dwiema rywalizującymi ze sobą formami. Wydaje się więc, że w opinii RJP mogło dość do pomylenia tych dwóch języków ze sobą, mimo iż ukraiński to zupełnie niezależny od rosyjskiego język, ze swoimi własnymi zasadami.

W języku rosyjskim kwestia „на/в” to kwestia sporna już od lat. „на Украине” jest normatywnie „poprawną”, „słownikową” wersją rosyjską, jednak świadome różnicy osoby mówiące po rosyjsku, w tym rosyjskojęzyczni Ukraińcy, preferują wersję „в Украине”. W publicznym dyskursie to kwestia wręcz polityczna. W dniu rozpoczęcia wojny w Ukrainie Putin konsekwentnie używał określenia „на Украине”, z kolei Zełenski mówił „в Украине”. Oczywiście, w codziennej komunikacji Ukraińcy i Ukrainki mówiąc po rosyjsku, ukraińsku czy surżykiem mogą posługiwać się przyimkiem „на” bez złych zamiarów, na przykład z przyzwyczajenia. Jednak w opinii RJP „на” zostało zestawione z ukraińską nazwą „Українa” tak, jakby sytuacja w ukraińskim była podobna do tej w polskim czy rosyjskim…

Jakie z tego wnioski?

​​RJP nie jest nieomylna, a norma, którą kreuje, nie jest niezmienna. Z założenia język powinien być swobodnym sposobem wyrazu i żaden organ, który reaguje bardzo wolno, nie powinien nas stopować przed wyrażaniem swoich myśli.

Sytuacja ta powinna też dać nam do myślenia: czy naprawdę taki sposób prowadzenia dyskusji o tym, jak wolno, a jak nie wolno pisać („dopóki Rada się nie wypowie”) jest zasadny?

Język należy do użytkowników i to oni mają kluczową rolę w jego kształtowaniu.